Reviews for Wieża na zamku
Ta O Zbyt Wielu Nickach chapter 1 . 6/13/2012
Interesujący tekst. Saveria to taka femme fatale. Ciekawe jest to, że nie wykorzystuje swojego uroku, aby zdobyć coś dla siebie, ale robi to dla "swojego Pana". Kim on jest, co jest jego celem, skąd zna Saverie? Nie wiadomo. Opowiadanie wygląda jak rozdział wyrwany z jakiejś powieści fantasy. Co było na reszcie kartek musimy dopowiedzieć sobie sami. I to mi się podoba.

Ciekawym momentem jest o ten fragment:

"Korzystając z ostatniej okazji, zerknęła do jego umysłu, a to, co tam zobaczyła, wstrząsnęło nią.

Balthazar kochał. Kochał ją bardziej od swojej żony. Najbardziej na świecie."

Wydawało się, że ta kobieta ma serce, być może okaże choć trochę żalu, ale zaraz potem pojawia się ten tekst:

"Potrząsnęła głową, uśmiechając się okrutnie. I bardzo dobrze, że była dla niego najważniejsza. To tylko ułatwiło jej zadanie."

Te kilka zdań pokazuje całą obłudę tej kobiety, to że nie ma w niej nic ludzkiego.

Muszę się jednak troszkę przyczepić do wiarygodności postaci. To jak szybko Balthazar zaufał obcej dziewczynie wydaje się trochę naiwne. I ich rozmowa, gdy Savaria odwiedza czarodzieja "we śnie" wydaje mi się też nieco przerysowana. Ale biorąc pod uwagę całość opowiadanie bardzo mi się podoba.

Aha, muszę jeszcze wspomnieć o Ananiaszu. Bardzo fajne imię dla krokodyla. Naprawdę.

Pozdrawiam

TOZWN